Sierpień, czyli asortyment sklepowy przypomina, że niedługo rozpoczęcie roku szkolnego. Nowe modele tornistrów, teczki, kredki, ołówki i wszystko, czego mogą potrzebować uczniowie. Niektórzy obserwują promocje i przeliczają, jak wydać na tegoroczną szkolną wyprawkę jak najmniej. ...a może w tym roku zrobić to inaczej? No bo dla kogo jest ta wyprawka? Dla naszego dziecka. A kto ją kupuje? Rodzice. Jakie są tego skutki? "Mamo, a Paulina ma fajniejszą plastelinę", "... przecież te kredki są do kitu i wiesz dobrze, że nie lubię Spiderman'a". Oprócz marudzenia, że kupiliśmy nie to, co trzeba, to jeszcze w ciagu roku szkolnego nasze dziecko zapodzieje drogie pióro kulkowe, zeszyty będą miały pozaginane rogi na skutek niestarannego wkładania ich do plecaka, a flamastry zostaną zgubione, jeden po drugim. Najgorsze jest jednak to, że okradamy własne dziecko z odpowiedzialności. Jak to zmienić?

POWAŻNA ZABAWA nr 6

ZAKUPY SZKOLNE

CZYLI KONTYNUACJA LEKCJI O PIENIĄDZACH

Sklepy pełne są prostej i ważnej matematyki. "Chrupki kukurydziane kosztują 2,30 zł, sok pomarańczowy 1,30 zł. Dam Ci pieniążki, kupisz sobie sam. Ile więc potrzebujesz?" Oddaj odpowiedzialność w ręce dziecka!

Opcji jest kilka, w zależności od wieku dziecka i tego, jaki rodzice mają "układ finansowy z dzieckiem". Wydatki szkolne na początku roku szkolnego są zazwyczaj spore, a rodzice boją się powierzyć większą gotówkę swoim dzieciom. Przypomnijcie sobie, Drodzy Rodzice, jak to było z Wami. Jaką rzecz bardziej szanowaliście – kupione przez dorosłych, zarządzone odgórnie, czy to, na co odłożyliście sobie sami? Każdy z nas bardziej szanuje i dba o te przedmioty, które wybrał i kupił sobie sam. Tak więc sensowne i efektywne zakuy są w zasięgu ręki, trzeba się tylko do tego odpowiednio zabrać.

PIERWSZA WYPRAWKA – dziecko idzie do I klasy

W wypadku dziecka, które idzie do pierwszej klasy, sprawa jest ułatwiona, ponieważ większość nauczycieli rozdaje listę artykułów, w które zaopatrzyć ma się każdy pierwszoklasista. Jeśli takiej listy nie ma, najpierw trzeba ją stworzyć. Drukujemy wersję znalezioną w internecie lub razem z dzieckiem siadamy przy stole i wspólnie ją tworzymy (jeśli dziecko umie już częściowo pisać, pózwólmy, żeby pisało samo).

UCZNIOWIE, którzy skończyli I klasę

  1. Jak powyżej, najpierw tworzymy listę i wspólnie się z nią zapoznajemy. Zapytajcie swoje dziecko, czy chce wyciągnąć jakieś wnioski z minionego roku szkolnego – co mu się przydało, co chciałby mieć inne lub w większej/mniejszej ilości.

  2. Przeprowadzamy rozmowę z dzieckiem i wyjaśniamy mu, po co robimy zakupy szkolne i jak chcemy tego dokonać. Jeśli nasze dziecko ma obawy lub nie chce się zaangażować, spróbujmy zorganizować zakupy tak, by cały czas było przy nas i w jak największym stopniu uczestniczyło w zakupach. Większość dzieci bardzo chętnie zabierze się do tego przedsięwzięcia. :)

  3. W tym miejscu bardzo pomocne będzie nauczenie dziecka dodawania pisemnego, czyli w tzw. słupkach. Proponuję wziąć nasz zeszyt i wszystko w nim przygotować:
    • listę zakupów
    • miejsce na nazwę produktu
    • miejsce na cenę

Przykładowy wpis do zeszytu wygląda tak:

Pokażcie dziecku, w którym miejscu listy i jak ma zapisywać ceny. Podajcie kilka przykładowych cen na głos i pomóżcie mu zapisać, jeśli trzeba. Można przećwiczyć to w domu, chyba, że na pewno będziecie mieli dużo cierpliwości w sklepie. :) Sądzę, że na zakupach można użyć kalkulatora, żeby wiedzieć, ile kosztują zgromadzone w koszyku rzeczy. Dodatkowa atrakcja i nauka dla dziecka.

Nazwy i ceny produktu możemy też wpisać do zeszytu po zakupach lub zaproponować, by dziecko wypisało tylko kilka przedmiotów z cenami i je zsumowało.

  1. Teraz idziemy do sklepu. Można też zapisywać na tablecie lub telefonie komórkowym, ale to polecam tylko rodzicom, których dzieci są naprawdę sprytne i trzeba się wysilić, żeby je zainteresować.

Bądźcie spokojni - każda kolejna „lekcja“ w sklepie będzie wymagała mniej Waszej uwagi i zrobicie zakupy szybko i sprawnie, a może nawet szybciej i sprawniej, bo z pomocą swojej pociechy. :)

  1. Sklep. Zarezerwujcie sobie na to więcej czasu. Chyba, że lubicie, kiedy ktoś popędza Was w robieniu zakupów i to samo chcecie zafundować swojemu dziecku. :) Uwaga, LISTĘ ZAKUPÓW TRZYMA DZIECKO. Rodzic może czytać, ale listę trzyma dziecko. To tak samo jak z pilotem od telewizora – kto ma pilota, ten ma władzę. Nawet, jeśli to władza trochę pozorna, to i tak tworzy poczucie odpowiedzialności.

  2. Kasa. Znajdźcie w sobie odwagę i ustawcie dziecko przy kasie, jako osobę, która płaci. Zwróćcie uwagę, by wzięło rachunek i wytłumaczcie, że może się przydać w razie potrzeby wymiany. Poza tym, w domu możemy jeszcze dokonać obliczeń na danych z rachunku. Z doświadczenia wiem, że sprzedawcy i klienci w kolejce mają dużo cierpliwości i uśmiechu dla dzieci, które uczą się robić zakupy.

Proponuję również, by dziecko znalazło sobie miejsce, w którym będzie trzymać swoje rachunki. Spytajcie, gdzie chciałoby je trzymać – jeśli samo nie będzie miało pomysłu to zaproponujcie, by wzięło kopertę, podpisało ją i wybrało miejsce, w którym będzie ją trzymać.

Zdania, których warto użyć:

  • "Olu... Razem z Tatą/ Mamą chcielibyśmy, żebyś dobrze przygotowała się do roku szkolnego. Mamy tutaj listę rzeczy, które trzeba kupić. Chcielibyśmy, byś sama wybrała produkty w sklepie, ponieważ to Ty będziesz z nich korzystać."

  • "Rozumiem, że podoba Ci się to droższe pióro. Jeśli chcesz wydać na pióro więcej, to zdecyduj, na czym oszczędzimy, żebyś mogła kupić właśnie to pióro."

  • "Skoro nie podoba Ci się żaden z zeszytów w tym sklepie to jaki masz pomysł na rozwiązanie tej sprawy? Mamy czas tylko do 14.00, żeby pomóc Ci w zakupach, potem będziesz musiała poradzić sobie sama."

  • "Pamiętaj, że piórnik, który sobie wybierasz będzie musiał wytrzymać z Tobą cały rok szkolny. Jeśli go zgubisz, tak jak w poprzednim roku, to następny kupisz sobie za własne kieszonkowe lub za własne zarobione pieniądze."

  • "Na Twoje zakupy dajemy Ci 100 zł. To, co zostanie z tej kwoty możesz przeznaczyć na zakupy w ciagu roku szkolnego lub wydać na to, co chcesz. Jeśli przekroczysz tę kwotę to dopłacasz ze swojego kieszonkowego."

  • "Gratulujemy Ci zrobienia odpowiedzialnych zakupów. Mamy nadzieję, że będziesz z nich zadowolona w ciągu roku szkolnego."

KORZYŚCI

Odpowiedzialność, samodzielność, długofalowa ekonomia. Kochani rodzice, bardzo Was proszę w tym miejscu, pozwólcie dzieciom na popełnianie błędów! Nic tak nie uczy człowieka dobrego inwestowania gotówki, jak kupienie czegoś i żałowanie, że się to kupiło... Jeśli chodzi o rzeczy z listy to możecie doradzać (nie nakazywać!) i argumentować swoje racje, ale decyzję pozostawcie dziecku. Rozumiem, że Waszym zdaniem kupowanie kolejnych 5 paczek kart Invisimals jest bez sensu, ale skoro je ofiarowaliście to już nie Wasze pieniądze i nie Wasza lekcja. Jeśli źle wyda 15 zł to jest szansa, że wyciągnie wnioski i 150 zł wyda znacznie lepiej. A jeśli zobaczy korzyści z dobrego zaiwnestowania 150 zł, to jeszcze lepiej wyda 1 500 zł. Udanych zakupów! :)

NOTA BENE

Na koniec pochwalcie dziecko, niezależnie od tego, jak mu poszło. I nie dodawajcie żadnego 'ale'! "Gratulujemy, świetnie Ci się udało zrobić zakupów, ale następnym razem zrób je szybciej." To tak, jakby szef w pracy powiedział do Was: "Świetnie wykonałeś swoje zadanie, ale mogłeś zrobić je trochę lepiej". 'Ale' psuje całą pochwałę, pamiętajcie o tym.