Życzycie swoim dzieciom tego, co najwspanialsze. Pięknie by było, gdyby miały wspaniałą pracę lub wygrały w totolotka 3 mln zł z jednego kuponu, ich życie byłoby… … zrujnowane, ponieważ zawczasu nie nauczyliście ich operować pieniędzmi i po osiągnięciu takiej sumy zniszczyłyby sobie życie finansowe, a prywatne pewnie też. Tak to wygląda z większością osób, które wygrały duże sumy pieniędzy.

Czemu? Bo nikt ich nie nauczył poprawnego myślenia o tym, czym jest pieniądz i jak go używać. To jest jedna z najważniejszych lekcji matematycznych, jaką możecie dać swoim dzieciom. Dzisiejszy wpis dotyczy nie tyle zabawy, co elementu wychowawczego, który ma ogromny potencjał matematyczny. Jest nazwany "zabawą nr 5" dla ułatwienia, ponieważ zaliczam go do zbioru "10 najciekawszych i najważniejszych zabaw matematycznych" i tych 10 wpisów jest ze sobą powiązanych.

ZABAWA NR 5

czyli JAK WYCHOWAĆ FINANSISTĘ PANUJĄCEGO NAD WŁASNĄ GOTÓWKĄ I RACHUNKAMI

Kieszonkowe. Jaki macie system „kieszonkowego” w domu? Dziecko dostaje pieniądze za coś, jak samo zarobi czy składa sobie z tego, co dostanie od dziadków i reszty rodziny? Przygotujcie się na rozmowę z dzieckiem, ustalając wcześniej pomiędzy sobą system, który chcecie zaproponować w domu.

Wariant I „Stasiu, Irenko, jesteście członkami naszej rodziny, a w naszej rodzinie dzielimy się tym, co posiadamy. Tatuś i Mamusia zarabiają pieniążki, które potem przeznaczają na jedzenie, rachunki, podróże, prezenty. Wy nie musicie zarabiać, cieszcie się dzieciństwem, a jak coś będziecie chcieli to przyjdźcie, pogadamy o tym, czy faktycznie jest Wam to potrzebne i ewentualnie razem kupimy.”

Plusy tego systemu:

  • … (nie widzę żadnych plusów)

Minusy tego systemu:

  • dziecko żyje nieświadome instytucji pieniądza, bezwolne i zdane na opinię rodziców (sami kupujecie rzeczy, które są niepotrzebne lub okazują się błędnym zakupem – wyciagacie wnioski i jesteście o nie mądrzejsi, natomiast dzieciom takich lekcji odmawiacie)
  • dziecko nie kształtuje w sobie umiejętności kierowania przepływem własnej gotówki

Wariant II „Stasiu, Irenko, jesteście członkami naszej rodziny, a w naszej rodzinie dzielimy się tym, co posiadamy. Tatuś i Mamusia zarabiają pieniążki, które potem przeznaczają na jedzenie, rachunki, podróże, prezenty. Pewna część obowiązków w domu jest wykonywana, bo jesteśmy rodziną i wspólnie dbamy o dom i siebie nawzajem, jednak część obowiązków może być dodatkowa. Chcemy, byście i Wy mieli okazję zarabiać, właśnie na tych dodatkowych czynnościach. Jeśli będziecie chcieli zarobić jakąś kwotę to przyjdźcie, ustalimy, co musicie zrobić, aby tyle zarobić.”

Plusy tego systemu:

  • jest jasne, że część zadań wykonujemy z racji przynależności do rodziny, a dodatkowe zadania mogą służyć dodatkowemu zarabianiu; czasem dzieci będą wykonywać te zadania dla przyjemności, bez brania za nie pieniędzy
  • dzieci wiedzą, że mają możliwość zarobić na coś, czego Rodzice nie chcą im kupić, a na czym im zależy

Minusy tego systemu:

  • dzieci wciąż mogą nie odczuć pełnej odpowiedzialności za pieniądze, które mają, ponieważ zbierają na określony cel (chyba, że tym celem jest odłożenie sobie jakiejś kwoty, choć to się będzie zdarzało u małej ilości dzieci)

Wariant III „Stasiu, Irenko, jesteście członkami naszej rodziny, a w naszej rodzinie dzielimy się tym, co posiadamy. Tatuś i Mamusia zarabiają pieniążki, które potem przeznaczają na jedzenie, rachunki, podróże, prezenty. Pewna część obowiązków w domu jest wykonywana, bo jesteśmy rodziną i wspólnie dbamy o dom i siebie nawzajem, jednak część obowiązków może być dodatkowa. Chcemy, byście i Wy mieli okazję zarabiać, właśnie na tych dodatkowych czynnościach. Ponadto, regularnie [co tydzień/miesiąc] będziecie dostawali [tyle i tyle] złotych jako kieszonkowe. Jeśli będziecie potrzebowali większej kwoty to możecie sobie dorobić. Wtedy przyjdźcie, ustalimy, jakie są Wasze zadania, abyście mogli sobie tę kwotę dorobić.”

Plusy tego systemu:

  • wciąż jest jasny podział na obowiązki podstawowe i obowiązki dodatkowe
  • dziecko uczy się dostawać regularną gotówkę, dzięki czemu może zacząć planować swoje wydatki, a co za tym idzie, planować swoje działania!
  • czasem i Wy możecie stracić płynność finansową, wtedy macie okazję przedyskutować z dzieckiem, czemu jego kieszonkowe jest wstrzymane; będzie miało okazję doświadczyć tego, że różne rzeczy przydarzają się, jeśli chodzi o pieniądze
  • możecie kilka razy ‘zamarkować’ pożyczenie od dziecka jakiejś kwoty i zafundować mu lekcję z oddawaniem w terminie i po terminie :)

Minusy tego systemu:

  • może być tak, że dziecko będzie na bieżąco wydawało wszystkie swoje pieniądze, co w Waszych oczach będzie karygodne; zanim osądzicie jego postępowanie, spokojnie przedyskutujcie z nim, na co wydaje i dlaczego; możecie mu rozpisać, że np., jeśli swoje kieszonkowe z 3 miesięcy odłoży do skarbonki, to kupi sobie i bratu bilety do kina + Popcorn na kolejną, dwudziestą ósmą część Star Wars, która akurat wtedy będzie w kinach ==> motywacja to klucz do oszczędzania :) (pokażcie mu to na kartce, sam widok liczb czasem działa na ludzi zbawiennie)

KORZYŚCI

W wypadku wariantów II i III Wasze dziecko od początku uczy się szanowania pieniędzy i operowania nimi. Zwiększacie jego szanse na zaradność i operatywność w życiu dorosłym! Warto spisać umowę z dzieckiem na temat kieszonkowego i zarabiania. Bądźcie pierwszymi pracodawcami swoich dzieci. Owszem, nie jest to zadanie łatwe, bo w tym wszystkim dziecko musi się jeszcze nauczyć dobroci wobec innych, a nie czerpania ze wszystkiego korzyści materialnych. Wierzę, że sobie poradzicie.

NOTA BENE

Jeśli dajecie dziecku takie niezbywalne kieszonkowe to w razie jego złego zachowania powstrzymajcie się przed tekstem: „W takim razie cofam Ci kieszonkowe!”. Takim zachowaniem ubezwłasnowalniacie własne dziecko. Wprowadźcie kary pieniężne (mandat to przecież to samo), ale niech dziecko dostanie swoją comiesieczną „wypłatę” do ręki i od razu zapłaci karę. Jak byście się czuli, gdyby Wasze mandaty wchodziły Wam na pensje bez Waszego pozwolenia?