Dzieci są w stanie pojąć, czym są setki, tysiące i miliony bardzo szybko, o ile tylko dobrze im to wytłumaczymy. Prędzej czy później, ten temat i tak się pojawi - w szkole czy poza nią. Dzisiejsza zabawa jest więc dla uczniów klas II i III, jak i dla lubiących poznawać nowe tematy pierwszoklasistów lubiących poznawać nowe tematy. W poprzednim wpisie obiecałam, że dziś będzie temat praktyczny. Do dzieła!

ZABAWA nr 15

DUŻE LICZBY, czyli czym są setki, tysiące, miliony…

Na początku bierzemy zeszyt matematyczny naszego dziecka i kreślimy takie oto tabelki (ja rysuję je trzymając zeszyt w pionie, żeby tabelki były dłuższe).



Grupa jedności, grupa tysięcy, grupa milionów oraz cyfry jedności, dziesiątek i setek. Pokazując dziecku tabelkę, warto okrasić ją jakąś opowieścią – w zależności do tego, czy Wasze dzieci lubią bajki i odwiedzanie magicznych krain czy też preferują konretne wyjaśnienia. „W odległej krainie mieszkało 9 sióstr, które słynęły z tego, że miały piękne włosy. Codziennie czesały się wzajemnie, śmiejąc się przy tym i opowiadając sobie żarty. Jednak czasem miały problem, ponieważ gubiły się w tym, która miała już czesane włosy, a która jeszcze nie. Ustaliły więc, że najpierw będą czesać te siostry, które mają najkrótsze włosy, później te z dłuższymi, a na końcu z najdłuższymi włosami. Ustawiły się więc w odpowiedniej kolejności, żeby uporządkować przebieg swojej ulubionej zabawy. 3 siostry, które miały najkrótsze włoski, ustawiły się pierwsze i nazwały się JEDNOŚCIAMI, 3 kolejne nazwały się TYSIĄCAMI, a ostatnie mianowały się MILIONAMI. Żeby już na pewno nic się im nie pomyliło i nie zepsuło zabawy to dodatkowo każda siostra z najkrótszymi włosami w swojej grupie nazwała się JEDNOSTKĄ, ta ze średnimi włosami przybrała imię DZIESIĄTKI, a ta z najdłuższymi wzięła przydomek SETKA. Od tego czasu siostry zawsze stały w dobrej kolejności i już zawsze mogły spokojnie zajmować się czesaniem swoich włosów.“ Podczas opowieści możecie pokazywać, jak długie włosy miały siostry. Trzymajcie w ręce grzebień jako wskaźnik, zmierzcie długość włosów domowników. Im większe show zrobicie, tym lepiej dziecko zapamięta lekcję :)

Wersja dla dziecka lubiącego konkrety: „Słuchaj, Piotruś. W matmie wszystko jest uporządkowane i ma swoje miejsce. Tak jak w samochodzie. Kierowca siedzi za kierownicą, najstarszy pasażer obok, młodsi pasażerowie z tyłu (tak przynajmniej przyjmijmy…). Cyfry też mają swoje miejsca. Tu jest grupa jednostek, tu jest grupa tysięcy, a tu milionów. W każdej grupie są 3 cyfry. Najmniejsza z nich to cyfra jedności, później jest cyfra dziesiątek, a na końcu cyfra setek.“

Tabelka narysowana, sens wpisywania do niej liczb poznany. Do dzieła!

  1. Możemy pod spodem wypisać rozrzucone liczby, długie i krótkie. Urozmaiceniem będzie dopisanie do każdej liczby… jakiejś waluty albo miary. Zwłaszcza, że można to później połączyć z zabawą w liczenie pieniędzy lub poznawaniem jednostek miar i wag.
  2. Weźcie worek z karteczkami, na których napisane są różne liczby i pozwólcie dziecku losować przykłady.
  3. Kartki z liczbami schowajcie w pokoju, w którym się bawicie i poproście dziecko, żeby ich poszukało. Żeby było ciekawiej dodajcie, że na znalezienie jednej karteczki ma 30 sekund :)

Teraz pozostaje Wam wpisywanie liczb w tabelkę. Kilka pierwszych przykładów wpiszcie razem z dzieckiem. Pokażcie mu, że najłatwiej zacząć wpisywanie „od tyłu“, czyli od cyfry jedności w grupie jedności. Bądźcie spokojni, dziecko może wpisywać liczby w tabelkę tym sposobem bardzo długo.

Wpisywać można też wszystkie liczby, jakie przyjdą Wam do głowy.


  • Kasiu, ile lat ma Twój starszy brat? Umiesz wpisać jego wiek w tabelkę?
  • Ma 12 lat! Umiem!

  • Jasiu, jaki samochód chciałbyś mieć w przyszłości? Wyobraź sobie, że ten samochód ma 5 cyfrową rejestrację. Umiesz ją wpisać?
  • Umiem. 55 119!

Ważne, żebyście po wpisaniu liczby przeczytali ją na głos. Po przeczytaniu spytajcie dziecko: „A jaka jest w tej liczbie cyfra setek milionów?“ Poproście też, żeby dziecko spytało Was. I koniecznie się chociaż raz pomylcie, żeby miało szansę Was skorygować (i żebyście sprawdzili, czy zrozumiało temat).

KORZYŚCI

Po zrozumieniu tego tematu dziecko umie poprawnie odczytać liczby. Ma to również związek z ich poprawnym zapisem oraz wykonywaniem operacji na tych liczbach. Przy kolejnych tabelkach możecie iść o krok dalej i wpisać z dzieckiem w tabelkę miliardy, biliony… Bawcie się liczbami :)

NOTA BENE

Pamiętacie wpis o rejestracjach? Do tabelki można wpisać kilka rejestracji samochodowych – Waszego auta, auta sąsiadów. Zróbcie przy tym zawody. „Karolinka, Maciuś, czy zdążycie w ciagu 5 minut dobiec do furtki, przypatrzeć się autom zaparkowanym na ulicy i spisać na kartkę po 3 rejestracje samochodowe?! Czas start!“ Bardzo możliwe, że dla bezpieczeństwa będziecie musieli pobiec z dziećmi... Pomyślcie wtedy, że ruch sprzyja zapamiętywaniu, więc edukacyjnie się to opłaci :) Kiedy dzieci wpiszą „zdobyczne“ rejestracje do tabelki to przy okazji któregoś spaceru możecie wskazać na którąś z rejestracji i spytać: „Jaka jest tutaj cyfra setek? Jaka jest tutaj cyfra setek tysięcy? Jaka jest tutaj cyfra jedności?“ Łączenie zabaw edukacyjnych ze sobą to poziom „master“, więc jeśli się Wam uda to szczerze gratuluję! :)